?

Log in

No account? Create an account

Artur Olszewski

« previous entry |
сент. 27, 2014 | 02:40 pm

Artur Olszewski, Ezoteryczna Pornografia

*  *  *
забавно
как мало нужно
чтобы уничтожить свою жизнь.
даже не нужно лгать.
иногда
просто сидеть
на холодном камне под полной луной
и смотреть
как без всякого твоего участия
взбешенные осы разрывают чувства
в раны души твоей мёд заливают
затем сшивают их своими жалами.
или иначе
на жарком пляже
на голубом песке неба
женщина
ее глаза уже в осени
но тело еще в лете
смотрит на тебя
качает головой
часы как секунды секунды как годы
забавно
как много нужно
чтобы дать себе вторую жизнь.

to zabawne
jak niewiele potrzeba
by zniszczyć sobie życie.
nawet nie trzeba kłamać.
w pewnych przypadkach
siedzisz tylko
na zimnym kamieniu wśród pełni księżyca
i patrzysz
jak bez twojego udziału
wściekłe osy rozpruwają twoje zmysły
w szczeliny twej duszy wlewają miód
po czym zaszywają je swymi żądłami.
lub inaczej
na gorącej plaży
na błękitnym piasku nieba
leży kobieta
jej wzrok już jesienny
lecz ciało jeszcze letnie
patrzy na ciebie
kręci głową
godziny to sekundy sekundy to lata
to zabawne
jak wiele potrzeba
by dać sobie drugie życie.

*  *
я ближе
к маргиналу
которого можно встретить
пьяным в темной подворотне хаоса
чем к поэту
который с гусиным пером за ухом
пьёт кофе в баре утопии.
ненавижу себя за это
хочется казаться неординарным
это работает.
вести эти интеллектуальные беседы
без пошлостей и алкоголя
притворяться что искусство имеет смысл.
почему
почему я должен жить с мыслью о том,
что ничего не имеет значения?


bliżej mi
do menela
którego możesz spotkać
zalanego w ciemnej bramie chaosu
niż do poety
który z gęsim piórem za uchem
popija kawę w knajpie utopii.
nienawidzę siebie za to
chce udawać nadzwyczajność
to działa.
prowadzić te inteligentne rozmowy
bez wulgaryzmów i alkoholu
udawać że sztuka ma jakiekolwiek znaczenie.
dlaczego
dlaczego muszę żyć w świadomości
że nic nie ma znaczenia?


*  *
рассчитывал
на эти
угрызения
совести
даже
возводил укрепления
в надежде
что нападут
стоял
на своих
зубчатых стенах
слишком долго
но ничего
ничего.
абсолютное ничего.
испугался
как это так -
ничего.
но осмыслил
познал
ничего.
как этот кот, что крадется
между столом и самим собой
безо всякого смысла
больше мне
нельзя
защищаться
я должен захватывать
несмотря на мою
жажду
уничтожения

liczyłem
na te
wyrzuty
sumienia
nawet
wznosiłem fortyfikacje
z nadzieją
że
zaatakują
stałem
na swych blankach
zbyt długo
lecz nic
nic.
czyste nic.
przestraszyłem się
bo jak to tak
nic.
lecz zrozumiałem
pojąłem
nic.
jak ten kot co przemyka
między stołem a jaźnią
bez znaczenia
już to mam
nie wolno mi się
bronić
muszę brać
mimo mojej
woli
niszczenia.


*   *
падение
этого не произошло
с богами
они сидят в своих ложах
потягивая разноцветные коктейли
непременно с зонтиками
и наблюдают
их глаза светятся в темноте
красным отблеском
маковых полей
у них нет проблем
им не нужно думать уже
но они думают
вдвойне
ибо знают
что идиотами легче управлять
но не об этом хочется кричать
а о том
что слишком много богов
копошатся среди червей


upadki
one nie przydarzają się
bóstwom
oni siedzą w swoich lożach
popijają kolorowe drinki
koniecznie z parasolką
i obserwują
ich oczy świecą w ciemności
czerwonym blaskiem
makowych pól
im nie zdarzają się dylematy
nie muszą już nigdy myśleć
jednak robią to
myślą za dwóch
bo wiedzą
że idiotami łatwiej sterować
lecz nie o tym chce krzyczeć
lecz o tym
że za dużo bóstw
krąży wśród robaków.

Ссылка | Оставить комментарий | Поделиться

Comments {0}