?

Log in

No account? Create an account

Kazimiera Iłłakowiczówna. Казимира Иллакович -2

« previous entry | next entry »
сент. 1, 2014 | 11:37 pm

Ангелы
Ангелы сходили по дорожке белой
наклонялись к нам, шушукались, смотрели.
Колыхали огромными, тихими крылами,
шелестели шуршащими полами.
Застывали, не желая потревожить тишь,
что стелилась над землею, им вослед спустившись.

Anioły
Anioły schodziły po ścieżce białej,
schylały się, patrzały, głowy ku sobie zbliżały,
chwiały ogromnymi, cichymi piórami,
szemrały szumiącymi szatami
i stawały bojąc się przestraszyć ciszę,
która się razem z nimi nad ziemią czekającą kołysze.




Опавшая память
Как с липы - с памяти лист облетает
увядший,
то, что держало его на ветру -
толкает дальше.
Так теперь вот и стой - беспамятным
ангелом,
будто бы дерево, что в осень в ненастье
замерло.
Bezlistna pamięć
Z pamięci opada liść więdnący
jak z lipy,
tak samo go byle wiew potrąca,
popycha.
I oto stoi - anioł odarty
ze wspomnienia,
jak drzewo, które słota szarpie
w jesieni.

Оставленность
Любовь наша мирская -
смертная, быстротечная.
Господь же своею силой
создал ей тело в вечности;
и она порхала как бабочка
в беспредельной музыке ясной,
и в ней - чистейшей, хрустальной -
божественный свет преломлялся.
Но мы - только лишь оболочки,
шелуха пустая, ракушки.
И Ничто смеется над нами,
и песком на сердца нам обрушивается.

Opuszczenie
Miłość naszą doczesną,
śmiertelną, krótkotrwała,
Bóg wyniósł mocą swoją
i dał jej w wieczności ciało;
w czasie była jak motyl,
w bezkresie jest wyraźną muzyką,
przez której kryształ przeczysty
boża słoneczność przenika.

Lecz myśmy - jak puste muszle,
opuszczone łuski owadu,
siwa nicość naigrawa się z nas
i piaskiem na serca nam pada.

Ссылка | Оставить комментарий | Поделиться

Comments {0}